Nissan Micra 1.2 – mały bezwstydnik

dlatego na myśli o teście miejskiego Nissana Micra z silnikiem 1.2 raczej nie szalałem z zachwytu. Do tego auto miało ciekawy, głęboki bordowy kolor, który w określonym świetle „wpadał” w róż. No cóż moje 194cm wzrostu i około 100kg wagi już na początku testu śmiesznie kontrastowało z typowo kobiecym autkiem. Charakteru dodawały 15-calowe felgi oraz masywny spoiler będący estetycznym przedłużeniem linii dachu. Po odbiorze auta do testu pomyślałem, a co tam, obalę mit miejskiej Micry i ruszę nią na podbój Beskidów. Znajomi spoglądali na mnie dziwnym wzrokiem.

 

Spalanie. W piątkowe popołudnie wystartowałem z zatłoczonej Warszawy siódemką w kierunku Krakowa. Między 16, a 20 po stoicy jeździ się średnio, dlatego specjalnie zaczekałem na ten „magiczny” okres, by rzetelnie sprawdzić spalanie auta, które ma podobno zadowolić się niewielkim apetytem na benzynę. Przejazd ze Starego Mokotowa do Janek zajął mi około 70 min, średnia prędkość brawurowo zbliżyła się do 20 km/h, a średnie spalanie wskazało wówczas 6,4l.

 

Droga ekspresowa i stała prędkość około 110 km/h dała wynik 5,4l na każde 100 km. Zwiększenie prędkości do 130 km/h wiązała się ze spalaniem 6.5l. Przy tej prędkości kierowca musi mocno uważać na koleiny i boczne podmuchy wiatru. Nie oszukujmy się, Nissan Micra nie jest stworzony do prędkości autostradowych. Gdy tylko zjechałem na gorszą drogę, na której warunki atmosferyczne nie pozwalały na przekroczenie 80 km/h i poruszałem się płynnie na piątym biegu, wtedy komputer wskazywał zaledwie 3,9l !! Dodam tylko, że nie wymagało to specjalnej „gimnastyki ecodrivingowej” oraz nie złapałem korytarza powietrznego za tirem. Dodatkowo wyniki delikatnie mógł zawyżyć mocno padający deszcz.

 

Zupełnie inaczej wyglądała powrotna podróż do Warszawy. Lepiej „poznałem” auto i wiedziałem czego mogę spodziewać się po 80-konnym benzyniaku. Manewry wyprzedzania okazały się całkiem przyjemne. Np. przy 80 km/h wystarczyło wrzucić trzeci bieg i mocno wcisnąć pedał gazu, by Micra zamieniła się w całkiem dynamicznego rajdowca, którego silnik szybko wkręca się na obroty i generuje przy tym bardzo miły dźwięk. Serdecznie pozdrawiam kierowcę czarnej Insigni na poznańskich numerach, który zaraz po tym jak go wyprzedziłem, poczuł się na tyle urażony, że za wszelką cenę chciał się odgryźć i w trakcie swojego manewru mało co nie wylądował na przydrożnym drzewie. Dynamiczny styl jazdy oraz liczne manewry wyprzedzania zgłosiły zapotrzebowanie na około 7l.

Komfort podróżowania i wyposażenie. Po zajęciu miejsca za kierownicą Micry od razu doceniłem wygodny fotel obszyty przyjemnym materiałem dużą ilość miejsca nad głową, której np. zabrakło mi w nowej Maździe 6. Jeśli dodałem do tego przyjemną, wielofunkcyjną skórzaną kierownicę, bezkluczykowy dostęp do samochodu, czujnik deszczu, tempomat, duży intuicyjny ekran dotykowy obsługujący m.in. media, telefon oraz nawigację, to szybko zapomniałem o mojej pierwotnej niechęci do testowego Nissana Micra 1.2 w wersji Tekna.

 

Elementy budzące moje zastrzeżenia, to na pewno brak oświetlenia w schowku po stronie pasażera, niezbyt wygodny podłokietnik przewidziany wyłącznie dla kierowcy oraz niemal wszędzie panujący twardy plastik. Jak widać dość bogato wyposażona wersja Micry nie pozwoliła księgowym Nissana na wygospodarowanie budżetu np. na bardziej okazałe materiałowe obicie drzwi czy elektrycznie sterowane szyby w tylnych drzwiach. To wszystko jednak drobiazgi, z którymi każdy sympatyk Nissanów będzie mógł żyć.

 

Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o bocznych lusterkach, po których ewidentnie widać, że Micra nie jest autem dla wysokich kierowców. Otóż, zajmując wygodną pozycję za kierownicą, a co za tym idzie odsuwając fotel daleko do tyłu i ustawiając położenie lusterek pod moje 194cm ich odchylenie nie jest wystarczające, bym w trakcie zmiany pasa mógł komfortowo kontrolować przestrzeń za samochodem. Ogromne martwe pole wymaga od wysokiego kierowcy dodatkowych ruchów głową w trakcie każdej zmiany pasa, co w dłuższej trasie jest mono uciążliwe. Nie wspominam już, że za moim fotelem, zmieści się co najwyżej kilkuletnie dziecko, ale tego nie można uznać za wadę Micry.

 

W trakcie jazdy po mokrej nawierzchni dość mocno daje się we znaki odgłos wody rozbijającej się o tylne nadkola. Cały czas miałem wrażenie, że podróżuję bez tylnej kanapy, która zawsze delikatnie tłumi dźwięki dochodzące do kabiny od kół. Czasami śmieszyła mnie wyjątkowo długa antena dachowa rodem z PRL.

 

Podsumowanie. W trakcie całego testu pokonałem Micrą 810km. Była to szósta Micra, którą miałem okazję podróżować. Mimo, że nic na to nie wskazywało bardzo polubiłem ten kobiecy samochód w najnowszej odsłonie. Nowa Micra stylistycznie nie odbiega drastycznie od poprzednich generacji, ale na pewno doskonale sprawdzi się jako drugie auto w rodzinie, a jej oszczędny i dynamiczny silnik potrafi dostarczyć kierowcy przyjemnych wrażeń z jazdy nie tylko w cyklu miejskim.

Dane techniczne:

  • Silnik: benzynowy, trzycylindrowy
  • Pojemność silnika: 1198 ccm
  • Maksymalna moc silnika: 59 kW / 80 KM
  • Maksymalny moment obrotowy: 110 Nm przy 4000 obr./min.
  • Skrzynia biegów: manualna, 5-biegowa
  • Przyśpieszenie 0-100 km/h: 13,7 s
  • Prędkość maksymalna: 170 km/h
  • Koła i ogumienie: R15 175/65

Spalanie według producenta:

  • Cykl miejski: 6,1 l/100km
  • Cykl pozamiejski: 4,6 l/100km
  • Cykl mieszany: 5,0 l/100 km
  • Emisja CO2: 115 g/km

Nadwozie:

  • Długość / Szerokość / Wysokość: 3825/1665/1520 lub 1535 mm
  • Rozstaw osi: 2450 mm
  • Pojemność zbiornika paliwa: 41 l
  • Pojemność bagażnika: 265 / 1132 l
  • Masa własna: 925 kg

Cena bazowa modelu Nissan Micra 1.2 Tekna, to 40.490 PLN, cena wersji testowej 51.300. Dziękujemy Nissan Polska za udostępnienie samochodu do testu.

 

Więcej zdjęć testowego Nissana Micra znajduje się TUTAJ.

 

Tekst i fot.: 7doSetki.pl

Michał Kiermanowicz
Michał Kiermanowicz

Redaktor naczelny portalu motoryzacyjnego 7dosetki.pl. W branży motoryzacyjnej praktycznie od dziecka. Odpowiada za całą część merytoryczną i plan redakcyjny na portalu.

Artykuły: 3210

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *