X
TA STRONA UŻYWA COOKIE. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz zablokować pliki cookie w przeglądarce. Pliki cookie są wykorzystywane przez reklamodawców oraz do celów statystycznych.

30-milionowy Golf zjechał z taśmy produkcyjnej

4,40 zł
4,75 zł
4,19 zł
1,92 zł
2013-06-17
Strona główna -> Volkswagen -> Golf -> 1 (1974-1983)

30-milionowy Golf zjechał z taśmy produkcyjnej

W czwartek z taśmy produkcyjnej zakładu w Wolfsburgu zjechał trzydziestomilionowy egzemplarz Golfa – Golf TDI BlueMotion.

Ta wprowadzona niedawno wersja zużywa tylko 3,2 litra paliwa na 100 km i jest to najoszczędniejszy Golf, jaki został dotychczas wyprodukowany. Produkcja pierwszego Golfa rozpoczęła się wiosną 1974 roku. Od tego czasu, statystycznie każdego dnia w ciągu 39 lat, ponad 2000 osób decydowało się na nowego Golfa.

Również 13 czerwca prof. dr Martin Winterkorn, Prezes Zarządu Volkswagen AG, odebrał oficjalne wyróżnienie „Car of the Year 2013” dla nowego Golfa. Dr Winterkorn skomentował oba te wydarzenia: „Historia Golfa jest także historią postępu w motoryzacji. Z takimi technologiami, jak bezpieczny napęd na przednią oś pierwszego Golfa, debiut TDI w trzeciej generacji, ESP i dwusprzęgłowa przekładnia w czwartym Golfie czy hamulec multikolizyjny w nowej generacji, model ten zawsze demokratyzował postęp. Optymalne bezpieczeństwo, komfort i przyjemność jazdy dzięki Golfowi nie są już kwestią zasobności portfela. I dlatego nasz bestseller przynosi zaszczyt nazwie Volkswagen.”

Każda z siedmiu generacji Golfa zapisała się w historii.

Golf I (1974 do 1983): „Wszystko rozpoczęło się rewolucją w 1974 roku” – wspomina Klaus Bischoff, szef designu marki Volkswagen. „Przejście z Garbusa do Golfa było rewolucyjne. Wraz z przestawieniem się z chłodzonego powietrzem, montowanego z tyłu silnika na chłodzony wodą silnik z przodu i z napędu na tylną oś na napęd na przednie koła powstała całkiem nowa konstrukcja samochodu. Pod względem stylistyki, projektanci Volkswagena – dzięki legendarnemu projektowi Giorgio Giurgiaro – zamienili okrągłe kształty na bardziej kanciastą formę.”

Golf II (1983 do 1991): Był to Golf, w którym Volkswagen wprowadził takie technologie jak regulowany katalizator (1984), ABS (1986) i napęd na wszystkie koła (1986). Ponadto Golf tej generacji awansował w końcu do miana ikony: „Jednym z najważniejszych momentów w historii Golfa była wtedy decyzja zarządu, aby dalej rozwijać stylistykę Golfa I i na jej bazie stworzyć DNA drugiej generacji tego modelu. Od tego wszystko się zaczęło, w ten sposób Volkswagen stworzył podstawę dla stałego rozwoju tej serii modeli. ” – wyjaśnia Marc Lichte, główny stylista nadwozia w Volkswagenie.

Golf III (1991 do 1997): Trzecią generacją Volkswagen zainicjował nową erę w dziedzinie bezpieczeństwa. Z jednej strony Golf III był pierwszym typem tej serii, który od 1992 roku miał czołowe poduszki powietrzne; z drugiej strony duży postęp w zakresie konstrukcji nadwozia pozwolił na dalszą poprawę zachowania się samochodu podczas zderzenia. Ponadto w tym Golfie po raz pierwszy został zastosowany silnik TDI (1993).

Golf IV (1997 do 2003): Pod kierownictwem ówczesnego szefa designu koncernu, Hartmuta Warkußa, wykrystalizował się precyzyjny design, który stał się punktem zwrotnym dla przyszłości Volkswagena. Dzisiaj Golf IV uznawany jest przez ekspertów za ikonę stylu i wyznacza drogę dla całej serii. Jednak ten Golf był nie tylko prekursorem w dziedzinie stylistyki, lecz – dzięki technologiom takim jak ESP (1998) czy dwusprzęgłowa przekładnia (2002) – także w dziedzinie konstrukcji.

Golf V (2003 do 2008): Był to Golf, którego komfort, dynamika, a przede wszystkim jakość wyprzedzała wielu konkurentów z wyższej klasy średniej. Wartością, która świadczyła o stabilności spawanego laserowo nadwozia, była sztywność na skręcanie. W momencie debiutu Golfa V w 2003 roku badania wykazały, że jest ona o 35 procent większa, niż u poprzednika. Pierwszy Golf BlueMotion (4,5 l/100 km) powstał w 2007 roku właśnie na bazie Golfa V.

« < 1 2 > »

Komentarze