X
TA STRONA UŻYWA COOKIE. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz zablokować pliki cookie w przeglądarce. Pliki cookie są wykorzystywane przez reklamodawców oraz do celów statystycznych.

Opel Frontera B Sport 2.2l 136 KM 4x4 test

4,40 zł
4,75 zł
4,19 zł
1,92 zł
2011-10-29
Strona główna -> Opel -> Frontera -> B (1998-2004)

Opel Frontera B Sport 2.2l 136 KM - dobry leśniczy na emeryturze

Solidny, masywny i sprawdzający się w średnio trudnym terenie Opel niegdyś był marzeniem wielu kierowców.

Dzisiaj prezentujemy test używanego Opla Frontera Sport ze 136-konnym silnikiem benzynowym o pojemności 2.2l. Testowy samochód został wyprodukowany w 1999 roku, obecnie jest użytkowany przez trzeciego właściciela. Przebieg auta to 158.000km.

Stylistyka. Odmiana „Sport” jest o 39cm krótsza i o 4,8cm niższa od wersji Standard. Co za tym idzie Frontera Sport ma mniejszy rozstaw osi, mniejszy bagażnik i posiada mniej drzwi. Szerokość obu wersji nadwozia jest zbliżona.


Mimo, że druga generacja Opla Frontery debiutowała w 1997 roku testowe auto nie wygląda na przestarzały samochód. Niespełna 427cm długości i ponad 169cm wysokości sprawiają, że prezentowany SUV wydaje się masywny i potężny. Wszystko za sprawą dużego prześwitu, wysokich opon (235/75) osadzonych na 15-calowych felgach, wystających błotników obudowanych czarnym plastikiem, a także uwydatnionego progu. Charakteru dodaje też gruby słupek między przednim a tylnym oknem bocznym, przyciemnione szyby i plastikowa, zdejmowana tylna część dachu.

Patrząc na przód auta od razu zwracamy uwagę na masywną osłonę w kolorze nadwozia, w którą ładnie wkomponowano duże halogeny. Dodatkowe źródła światła świetnie sprawdzają się w trakcie nocnej jazdy w terenie czy na górskich trasach. Dopełnieniem całości jest ładna atrapa chłodnicy z charakterystycznym napisem Opel, potężny zderzak, wysoko zamieszczone światła oraz linia maski, a także przednia szyba pokaźnych rozmiarów.

Tył Frontery B Sport to duża przyciemniona szyba, czytelne światła, masywny zderzak, pokrywa bagażnika otwierana na bok i przede wszystkim pełnowymiarowe koło zapasowe zapakowane w estetyczną obudowę w kolorze nadwozia.
Mimo swoich 12 lat karoseria testowej Frontery jest w bardzo dobrym stanie.

Wnętrze. Dla niższych osób wsiadanie do terenowego Opla może być nieco utrudnione, za to dla wyższych kabina może wydawać się nieco ciasna.


Siedząc za kierownicą mamy do dyspozycji wygodny fotel. Wszystkie przyciski rozmieszczone są ergonomicznie, zegary czytelne. Na pierwszy rzut oka wnętrze Frontery przypomina klasyczną osobówkę, no może z wyjątkiem niżej zamieszczonej dolnej krawędzi okien bocznych i reduktora znajdującego się tuż przy dźwigni zmiany biegów.


Widoczność do przodu i na boki jest bardzo dobra. Mały dyskomfort odczujemy w trakcie wykonywania tzw. „koperty”, gdyż masywny słupek boczny skutecznie ogranicza pole widzenia. Również obudowa koła zapasowego delikatnie zasłania szybę, jednak z pomocą przychodzą wtedy duże lusterka boczne.


Trzydrzwiowe nadwozie testowego Opla utrudnia zajęcie miejsc na tylnej kanapie. Siedząc z tyłu pasażerom nie brakuje przestrzeni. Jedynym mankamentem jest szeroki słupek boczny, który mocno ogranicza możliwość podziwiania widoków.


Materiały użyte do wykończenia wnętrza testowej Frontery są w całkiem dobrym stanie.

« < 1 2 3 > »

Komentarze



demon: marius naucz się czytać bałwanie
2014-04-11 |  00:32:04
Marius80: Fajna reklama, bo znajomy chce sprzedać swoje auto??? - prawda Panie Redaktorze??? Ale takie kłamstwa nie przejdą: ..."136KM napędza PRZEDNIĄ OŚ(???). W cyklu miejskim w zupełności to wystarczy. W sytuacji gdy potrzebujemy napęd na obie osie WYSTARCZY UŻYĆ PRZYCISKU(???) znajdującego s ...rozwiń ię na desce rozdzielczej. Wtedy bez problemu wyjedziemy z zaspy czy błota.... Liczba miejsc 5 (???)". Głowne kłamstwa: 1.Frontera (bez różnicy na liczbę drzwi) napędzany jest zawsze na tylnią oś z możliwością dołączenia przedniej. 2. Nie wystarczy nacisnąć przycisk, bo należy jeszcze pamiętać, że te auto ma drugą dźwignię (przy dźwigni zmiany biegów), którą należy załączyć napęd 4x4 (można to zrobić w czasie jazdy na wprost, przy dość nie dużej prędkości) i tak w pozycji 4H jeżdzimy po lekkim terenie (ale nie wolno używać tego napędu po suchym asfalcie), a potem mamy 4L (czyli z reduktorem) do jazdy po ciężkim terenie (włączamy tylko na postoju, przy kołach na wprost i jeździmy później przy niskich prędkościach - szaleństwa odpadają!!!). 3.W wersji sport (czyli 3 drzwiowej) są tylko 4 miejsca!!! 4. Nic tu nie piszą, że aby te auto się często nie psuło trzeba bardzo o nie dbać, a szczególnie o smarowania różnych mechanizmów i starannie pilnować wymian ekploatacyjnych. Auto jest też podatne na korozję i awarie elektroniki oraz awarie osprzętu silnika w diesel'ach. Części są sporo droższe!!! W porównaniu np. Astra III, czy Golf V o 50-100%!!! I tak np. Komplet amortyzatorów od 800zł, komplet opon nowych: od producenta od 1800zł., a nalewki od 1200zł., itp... Więc zanim podejmierz decyzję, że kupujesz dobrze się zastanów, czy cię na to marzenie (posiadanie terenówki) stać!!!
2012-11-13 |  15:59:00
łowca słoni: widać skok stylistyczny między fronterą a współczesnymi suvami. wystarczy nawet popatrzyć na opla antara. czas leci. mimo to frontera względnie ok. nadwozie wizualnie trzyma się kupy
2011-10-29 |  11:11:09
Malin: Krotka wersja jeszcze jest ok. ta dluga kojarzy mi sie z jakas jezdzaca szafa. swoja droga cos dziwnego z tymi fronterami, bo jeszcze pare lat temu bylo ich wiecej na rynku a teraz rzadko sie je spotyka
2011-10-28 |  22:15:40
Damian67: do: Malin może i ich troche było, ale zobacz ile było daewoo nexia czy oltcitów. to był dopiero szajs
2011-10-28 |  22:17:03
Pokaż starsze komentarze